Zaloguj się

Użytkownik *
Hasło *
Pamiętaj mnie

Zarejestruj się

Pola oznaczone (*) są wymagane.
Nazwa użytkownika *
Użytkownik *
Hasło *
Powtórz hasło *
Email *
Powtórz email *
Captcha *
Reload Captcha
Administrator

Administrator

Zdewastowany pawilon handlowy przy ul. Bitwy Oliwskiej od miesięcy straszy mieszkańców idących w kierunku peronu SKM Żabianka. Sprawą zainteresował się Radny Osiedla Oliwa oraz Straż Miejska.

Bitwy_Oliwskiej_21

Postanowiłem interweniować po zgłoszeniu problemu od mieszkańców okolic ul. Bitwy Oliwskiej ? mówi Tomasz Leżyński, Radny Osiedla Oliwa. Dodatkowo zainspirowało mnie do tego to co sam tam zobaczyłem. Lokal z powybijanymi szybami i pełno w środku butelek - widok przerażający. Tomasz Leżyński zwrócił się w tej sprawie do Straży Miejskiej.

Okazuje się, że opuszczonym lokalem przy ul. Bitwy Oliwskiej 21 strażnicy zajmują się już od lutego tego roku. Nieruchomość jest przedmiotem sprawy spadkowej, która toczy się przed Sądem Rejonowym w Gdańsku. Według Straży Miejskiej, ze względy na skomplikowany charakter sprawy spadkowej, nie ma obecnie szans na pełne zabezpieczenie tego lokalu. Osoba odpowiedzialna za ustalenia dotyczące spadku i obecnie nim zarządzająca, powiadomiła Sąd Rejonowy o potrzebie zabezpieczenia nieruchomości. O sprawie powiadomiony został również Wydział Gospodarki Komunalnej Urzędu Miejskiego w Gdańsku. Straż Miejska objęła ten teren wzmożonym nadzorem i zapewnia, że będzie regularnie kontrolować zdewastowany obiekt.

Tomasz Strug

Nawet do 10 lat w więzieniu może spędzić sprawca pożaru w dawnej zajezdni tramwajów konnych. Prokuratura Rejonowa Gdańsk - Oliwa wszczyna śledztwo w tej sprawie.

fot.: Tomasz Strug

Pozar dawnej zajezdni tramwajów konnych - 10 września 2011

Postępowanie będzie się toczyć na podstawie paragrafu 163 kodeksu karnego, który głosi, że karze podlega ten Kto sprowadza zdarzenie, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach. W zeszłym tygodniu prokuratura otrzymała od policji komplet materiałów z ich dochodzenia. Prokuratura zamierza teraz przesłuchać świadków zdarzenia oraz właścicieli terenu ? biznesmenów: Adama Filipowicza i Krzysztofa Mielewczyka.

Mieszkańcy budynku przy alei Grunwaldzkiej twierdzą, że w ciągu ostatnich miesięcy dochodziło tu do kilku mniejszych pożarów. Zabytkowy budynek jest od dawna niezabezpieczony. Do tego wszystkimi dostępnymi środkami stara się nakłonić Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków.

Dla postępowania WUOZ w Gdańsku w sprawie dawnej zajezdni tramwajów konnych w Oliwie jedną z kluczowych kwestii będzie stanowisko Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego (właściciel zajezdni odwołał się do MKiDN po nałożeniu na niego grzywny). Jeśli ministerstwo potwierdzi słuszność postępowania urzędu, konserwator będzie mógł podejmować dalsze kroki jakie daje mu prawo by wymóc na właścicielu przynajmniej prawidłowe i skuteczne zabezpieczenie obiektu. Jak twierdzi rzecznik WUOZ Marcin Tymiński, pewne środki do przymuszenia właściciela posiada również miasto Gdańsk, ze strony Gminy musi jednak być wola ich wykorzystania. MKIDN zapewniło, że stanowisko w sprawie wyda do końca września.

sOl

Dla 24-latka z Gdańska wizyta w jednym z oliwskich sklepów spożywczych zakończyła się pobytem w policyjnym areszcie. Młody gdańszczanin w ataku agresji zniszczył ekran i kable od monitoringu, a także groził właścicielowi sklepu i jego córce.

Komistariat

W sobotę wieczorem policjanci zostali poproszeni o interwencję w jednym ze sklepów spożywczych w Oliwie. Z relacji zgłaszającego wynikało, że agresywny klient uszkodził ekran monitoringu sklepowego. W ataku furii groził też właścicielowi obiektu i jego córce.

Funkcjonariusze z referatu interwencyjnego komendy miejskiej szybko pojawili się na miejscu i zatrzymali 24-letniego mieszkańca Gdańska. Jak ustalili policjanci, mężczyzna przyszedł do sklepu spożywczego, aby zrobić zakupy. Kiedy oglądał towar leżący na półkach, zauważył kamerę monitoringu sklepowego, która była skierowana na jego osobę.

24-latek zdenerwował się tym faktem i wszczął awanturę z właścicielem sklepu. W ataku furii młody gdańszczanin zniszczył ekranu monitoringu i wyrwał z niego kable, powodując straty w wysokości 400 zł. Następnie zaczął grozić 54-letniemu mężczyźnie i jego córce. Pokrzywdzony zamknął sklep na klucz i zadzwonił na policję.

24-latek trafił do policyjnego aresztu. Badanie jego stanu wykazało, że był trzeźwy. Wcześniej mężczyzna był już karany za groźby karalne, rozbój i kradzież rozbójniczą.

Za zniszczenie mienia grozi do 5 lat pozbawienia wolności. Kierowanie gróźb karalnych to czyn zagrożony karą do 3lat pozbawienia wolności.

KWP Gdańsk

Do policyjnego aresztu trafił 33-letni gdańszczanin oraz jego 18-letnia znajoma, którzy odpowiedzą za kradzież złotych pierścionków. Złodziejskia para została zatrzymana przez właściciela sklepu i przypadkowego przechodnia.

Komistariat

W piątek po południu 48-letni właściciel sklepu jubilerskiego zadzwonił na policję i powiadomił, że ujął złodzieja, który ukradł paletę ze złotymi pierścionkam oi wartości 23 tys. zł. Kryminalni z Oliwy w ciągu kilku minut pojawili się we wskazanym miejscu i zatrzymali 33-letniego gdańszczanina i jego 18-letnią wspólniczkę.

Ustalenia funkcjonariuszy wykazały, że sprawca po wejściu do sklepu jubilerskiego poprosił o pokazanie mu złotych pierścionków. Sprzedawczyni wyjęła z gabloty paletę z biżuterią, którą klient był zainteresowany. W pewnej chwili mężczyzna wyrwał ją z rąk kobiety i wybiegł z nią ze sklepu. W pościg za sprawcą kradzieży ruszył właściciel zakładu i tuż za rogiem razem z przypadkowym przechodniem zablokował taksówkę, którą złodziej miał zamiar odjechać razem ze swoją wspólniczką. 48-latek odzyskał wszystkie skradzione pierścionki, a para złodziei trafiła do policyjnego aresztu.33-latek był już wcześniej karany za kradzieże.

Za kradzież grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

KWP Gdańsk

W nocy płonęła dawna zajezdnia tramwajów konnych przy al. Grunwaldzkiej 535 - 537. Mimo wielu interwencji Konserwatora Zabytków u właściciela, obiekt coraz bardziej chyli się ku upadkowi. Już w 2001 lub 2002 roku miasto zgodnie z podpisaną wcześniej umową, powinno odbebrać budynek właścicielowi. Do dziś brak odpowiedzi na pytanie dlaczego tak się nie stało?

fot.: Tomasz StrugStraż pożarna otrzymała zgłoszenie o płonącym budynku w sobotni wieczór, tuż po godzinie 22. Ogień bardzo szybko zajął istniejącą jeszcze część dachu (pozostała cześć została rozebrana kilka lat temu). Płomienie żywego ognia sięgały wysokości kilkunastu metrów. Pożar gasiło siedem zastępów straży pożarnej. Policja zamknęła przejazd przez ulicę Pomorską, wstrzymano również ruch tramwajów. Akcja gaśnicza trwała niemal do godziny 2. w nocy. Według strażaków biorących udział w akcji, mogło to być celowe podpalenie. Nikt nie ucierpiał w wyniku pożaru. Jakich zniszczeń dokonał ogień będzie można ocenić dopiero w ciągu dnia.

Niezależnie od przyczyn pożaru, możemy stwierdzić, że właściciel dopuścił się po prostu zbrodni na tym zabytku, nie remontując, nie zabezpieczając ? mówi rzecznik WKZ Marcin Tymiński. Właściciel wiedział od początku, że ma taki obowiązek, niestety wolał wykorzystywać wszystkie możliwe kruczki prawne aby odwoływać się od decyzji jakie wydawał Urząd Ochrony Zabytków, żeby nic przy tym obiekcie nie robić ? dodaje Tymiński.

Obecny właściciel był wielokrotnie wzywany przez Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków do zadbania o stan zabytku i jego zabezpieczenie. Jesienią ubiegłego roku Wojewódzki Konserwator Zabytków Marian Kwapiński nakazał właścicielowi odtworzenie dachu, zamurowanie otworów okiennych oraz drzwiowych i odbudowę korony murów. Żadne prace nie zostały jednak wykonane. W związku z tym WKZ nałożył na firmę 50 tys. zł grzywny za brak opieki nad zabytkiem. Jednak od każdej decyzji właściciel odwołuje się do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Zajezdnia powstała w XIX w. dla pierwszej linii tramwajów konnych. Była tu również fabryka mydła i więzienie. Po wojnie, przez długie lata należała do Zakładu Komunikacji Miejskiej, ale pełniła różne role, m.in. magazynu Telewizji Gdańskiej, która trzymała tu swoje samochody. W latach 80. powstały tu mieszkania dla pracowników ZKM, potem też mieszkania komunalne

W 1998 roku miasto sprzedało obiekt Fundacji Edukacji Gospodarczej ?Pro Publico Bono?. W akcie notarialnym nabywca został zobowiązany do zapewnienia lokatorom (wtedy to było jeszcze 13 rodzin, wykruszały się z czasem) lokali zastępczych. Fundacja zobowiązała się do wyremontowania zajezdni w ciągu trzech lat. Tymczasem w 2007 roku odsprzedała obiekt spółce "Easy.pl", należącej do Krzysztofa Mielewczyka, męża senator PiS, Doroty Arciszewskiej - Mielewczyk. Spółka zamierzała adaptować budynki na cele hotelowe, jednak wkrótce cała posesja została wystawiona na sprzedaż i nadal czeka na kupca.

Tomasz Strug

Od kilkunastu lat lat stoi pusty i nieogrzewany. Budynek po dawnej przychodni lekarskiej przy ul. Poczty Gdańskiej niszczeje i wymaga gospodarza. Jakie są plany obecnego właściciela wobec tego zabytkowego obiektu?

 

 

Pomorska.TV

fot.: Tomasz Strug

Bardzo popularne w USA i na zachodzie Europy wyprzedaże garażowe zaczynają być modne w Polsce. Czas na pierwszą wyprzedaż garażową w Starej Oliwie!

wyprz_w_Oliwie

Na czym to polega? Mieszkańcy danego domu organizują ?wystawkę? niepotrzebnych sobie rzeczy, coś w rodzaju pchlego targu. Sprzedają te przedmioty za niewielkie pieniądze. Sprzedający będzie miał więcej miejsca w domu a nowy nabywca cenny dla niego zakup.

Wraz ze znajomymi wpadliśmy na pomysł, żeby pozbyć się starych "rupieci" ? mówi Aneta Witkiewicz, jedna z organizatorek pierwszej wyprzedaży garażowej w Oliwie. Rzeczy są z kilku ?zagraconych? domów. Na wyprzedaży będzie można znaleźć: ubrania (zarówno dla dorosłych jak i dla dzieci), buty, torebki, starocie, bibeloty, lampy, obrazy, zegary itp.

Takie wyprzedaże są bardzo popularne jest to na zachodzie. Jest to przy okazji fajne spędzenie wolnego czasu, możliwość spotkania się z sąsiadami i porozmawiania. Jeśli się to przyjmie, pomyślimy o robieniu takich wyprzedaży częściej, aby przy kawce i drobnym poczęstunku kupić coś czy sprzedać ? opowiada Aneta Witkiewicz.

Pierwsza w Oliwie wyprzedaż garażowa odbędzie się 10 września (sobota) miedzy godziną 10 a 14 przy ul Grottgera 24 (wejście od ul. Tetmajera).

Tomasz Strug

Gdańska Straż Miejska przygotowuje strategię swoich działań na przyszły rok. Aby dowiedzieć się jakie są oczekiwania mieszkańców co do działań Strażników Miejskich w poszczególnych dzielnicach, przygotowano specjalną ankietę.

fot.: strazmiejska.gda.p

Utrzymanie porządku publicznego w mieście zależy w głównej mierze od sprawnej współpracy między samorządem a mieszkańcami, którzy najlepiej znają problemy swoich dzielnic. Mając powyższe na uwadze Komendant Straży Miejskiej w Gdańsku zaprasza wszystkich mieszkańców do wspólnego zdefiniowania celów Straży Miejskiej na 2012 rok.

Na stronie http://www.strazmiejska.gda.pl/ankiety/index.php?sid=48382&lang=pl&lang=pl znajduje się ankieta w której można zaznaczyć 3 najistotniejsze problemy, którymi winna zająć się gdańska Straż Miejska oraz dzielnicę w której Państwo mieszkają. Ankieta będzie dostępna do końca września.

Przypomnijmy numer alarmowy Straży Miejskiej: 986. Oliwa terytorialnie podlega pod Referat Dzielnicowy Straży Miejskiej Żabianka ? tel. 0585563230.

Straż Miejska / StaraOliwa.pl

  1. Najnowsze
  2. Oceniane
  3. Komentarze

Newsletter

Kalendarium tekstów

« Sierpień 2020 »
Pn Wt Śr Czw Pt Sb Nie
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31