Zaloguj się

Użytkownik *
Hasło *
Pamiętaj mnie

Zarejestruj się

Pola oznaczone (*) są wymagane.
Nazwa użytkownika *
Użytkownik *
Hasło *
Powtórz hasło *
Email *
Powtórz email *
Captcha *
Reload Captcha
Administrator

Administrator

Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Gdańsku rozpoczął realizację projektu ?Aktywni w sieci?, w ramach którego 30 gospodarstw domowych będących pod opieką Ośrodka oraz 6 jednostek pomocy społecznej otrzyma nieodpłatnie zestawy komputerowe, dostęp do szerokopasmowego Internetu, a także bezpłatne szkolenia z zakresu obsługi komputera. Jedno z takich komuterów trafi do Oliwy.

internet

Przeciwdziałanie jednemu z najbardziej dotkliwych wykluczeń społecznych obecnych czasów, jakim stało się wykluczenie cyfrowe -  to cel projektu ?Aktywni w sieci? Projekt stanowi realną odpowiedź na problem wykluczenia cyfrowego wśród mieszkańców Gdańska. Poprzez działanie gdańskiego MOPS, osoby oraz rodziny borykające się z trudnościami materialnymi w codziennym życiu, głównie beneficjenci pomocy społecznej, otrzymają dostęp do nieograniczonych możliwości globalnej sieci.

Projekt ma charakter pilotażowy, dlatego też działania zostały skierowane do osób najbardziej potrzebujących. Specjalnie powołany zespół wyłonił grupę 30 gospodarstw domowych (m. in. osoby ubogie, niepełnosprawne oraz rodzice samotnie wychowujący dzieci), w których zostanie zainstalowany sprzęt komputerowy oraz stały dostęp do Internetu. Wśród tych gospodarstw jest 10 gospodarstw, w których mieszkają osoby niepełnosprawne, 14 zestawów komputerowych trafi również do gdańskich placówek opiekuńczo-wychowawczych oraz ośrodków wsparcia.

Osoby, które wezmą udział w projekcie, zostaną przeszkolone z zakresu obsługi komputera oraz najpopularniejszych aplikacji informatycznych, a także obsługi poczty e-mail, serwisów społecznościowych, czy też wykorzystania szerokich możliwości, jakie daje w codziennym życiu Internet, np. poszukiwanie pracy, wsparcie w edukacji, czy, w przypadku osób niepełnosprawnych ? zapewnienie kontaktu z otoczeniem.

Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka

MOPS/SO

 

 

Bezpieczniej w centrum Oliwy. Na początku grudnia nastąpił odbiór techniczny wysepek dla pieszych na Starym Rynku Oliwskim. Inwestycja została sfinansowana z pieniędzy przeznaczonych do dyspozycji Rady Osiedla Oliwa.

Azyl_Cystersow

Bezpośrednim powodem wybudowania azyli dla pieszych był śmiertelny wypadek na przejściu dla pieszych przy poczcie 29 czerwca. Od wielu lat mieszkańcy domagali się poprawy bezpieczeństwa tego miejsca. Szerokie przejście dla pieszych oraz zła widoczność sygnalizacji świetlnej dla kierowców jadących od skrzyżowania z ul. Polanki było przyczyną wielu niebezpiecznych zdarzeń. Jednak Zarząd Dróg i Zieleni twierdził, że nie posiadał na zaprojektowaną już inwestycję pieniędzy.

Rada Osiedla Oliwa postanowiła pokryć koszta przebudowy przejścia dla pieszych przy poczcie oraz na skrzyżowaniu Starego Rynku z ul. Kwietną. Na wysepce przy poczcie dodatkowo powstał nowy sygnalizator z oświetleniem ledowym, dzięki czemu jest doskonale widoczny dla kierowców jadących w kierunku ul. Spacerowej.

Przejścia z azylami dla pieszych są najbezpieczniejszymi rozwiązaniami ? mówił na sesji Rady Osiedla Oliwa Tomasz Wawrzonek - kierownik Działu Inżynierii Ruchu z Zarządu Dróg i Zieleni. W zasadzie od 5 lat na przejściach dla pieszych w Gdańsku wyposażonych w tego typu azyl  był tylko jeden wypadek śmiertelny z udziałem pieszego. Poza tym pomiędzy pieszymi a kierowcami wytwarza się swoistego rodzaju grzeczność, kierowcy pojazdów dużo częściej zmniejszają prędkość przed takimi azylami, ażeby przepuścić pieszego ? opowiadał Tomasz Wawrzonek.

Azyl_Kwietna

To że azyle są potrzebne i stoją w niebezpiecznych dla pieszych miejscach okazało się już kilka dni po ich technicznym odbiorze. Znaki na jednym z nich zostały potrącone przez jadący zbyt szybko samochód. W tym miejscu mógł stać pieszy.

Nie udało się wybudować azylu na wysokości przejścia dla pieszych przy Banku Millenium. Przy powstaniu trasy rowerowej droga została znacznie zwężona a wybudowanie wysepki uniemożliwiłoby wyjazd niektórych samochodów z ul. Leśnej i Cystersów w stronę ul. Spacerowej. Jeszcze w tym roku ZDiZ planuje poprawić bezpieczeństwo na przejściu dla pieszych na  wysokości ul. Polanki 124. Korzystają z niego uczniowie znajdującego się tam liceum, interesanci Urzędu Miar oraz goście Centrum Ekumenicznego. W tym miejscu kierowcy znacznie przyspieszają, gdyż jest to dość długi odcinek ulicy bez sygnalizacji świetlnej. Powstanie tam specjalna szykana dla samochodów, podobna do wybudowanej na ul. Partyzantów we Wrzeszczu.

Tomasz Strug

Monografia ?Popiół i diament? Andrzeja Wajdy autorstwa filmoznawcy z Wydziału Filologicznego Uniwersytetu Gdańskiego, dra Krzysztofa Kornackiego, została uznana przez jurorów konkursu ?Pióro Fredry? za Książkę Roku 2011. Książka została wydana nakładem Wydawnictwa słowo/obraz terytoria.

Kornacki_okladka__mala_

Praca dra Krzysztofa Kornackiego to 500 stronicowe, bogato ilustrowane opracowanie, dotyczące Popiołu i diamentu w reżyserii Andrzeja Wajdy, uznawanego za jeden z najważniejszych filmów polskiej kinematografii.

Konkurs był częścią Wrocławskich Promocji Dobrych Książek.

Dr Krzysztof Kornacki, filmoznawca, pracownik Katedry Kultury i Sztuki Instytutu Filologii Polskiej, specjalizuje się w historii kina polskiego, autor książek: Kino polskie wobec katolicyzmu 1945 ? 1970 (nominowana do nagrody im. Bolesława Michałka), ?Popiół i diament? Andrzeja Wajdy (nagroda ?Pióro Fredry?); współredaktor tomu Poszukiwanie i degradowanie sacrum w kinie, współzałożyciel i pierwszy prezes Dyskusyjnego Klubu Filmowego Uniwersytetu Gdańskiego ?Miłość blondynki?; członek Rady Redakcyjnej czasopisma kultury audiowizualnej ?Panoptikum?, nagrodzony medalem Komisji Edukacji Narodowej.

dr Beata Czechowska-Derkacz - rzecznik prasowy Uniwersytetu Gdańskiego

 

Więcej informacji na temat monografii 

Autor książki rekonstruuje proces powstawania filmu, ukazuje ewolucję jego wątków, opisuje rolę, jaką odegrał Popiół i diament w polskiej kulturze, przytacza rozmaite jego interpretacje i reakcje, jakie wzbudził w różnych środowiskach. Dzięki tej książce zajrzymy także za kulisy produkcji filmowej, poznamy tajniki pracy Andrzeja Wajdy i sporo anegdot dotyczących filmu i jego twórców.

Książka Krzysztofa Kornackiego ?Popiół i diament? Andrzeja Wajdy to podróż po dziele, którego znajomość od pół wieku stanowi klucz do zrozumienia polskiej sztuki filmowej.

proces twórczy i ewolucja fabuły

Krzysztof Kornacki dotarł do wielu twórców Popiołu i diamentu, niepublikowanych dokumentów dotyczących realizacji, prywatnych brulionów reżysera, jego rysunków i listów. Ponadto przewertował dziesiątki recenzji, wywiadów i relacji z planu. Dzięki rozmowom z takimi twórcami jak Andrzej Wajda, Jerzy Wójcik czy Wiesław Zdort oraz zebranym dokumentom udało się zrekonstruować proces powstawania filmu oraz ukazać ewolucję wątków filmu prowadzącą od powieści Jerzego Andrzejewskiego poprzez scenariusz i scenopis aż do gotowego dzieła.

interpretacje i kulisy produkcji

Książka opisuje, jaką rolę odegrał Popiół i diament w polskiej kulturze: jak oceniały go komunistyczne władze i widownia, jak interpretowały opowieść o żołnierzach AK rozmaite środowiska, wreszcie ? jak rosła legenda filmu. Autor zagląda także za kulisy produkcji filmowej. Z jednej strony pokazuje, jak działała polska kinematografia w latach PRL-u, z drugiej zaś ? ujawnia tajniki pracy Andrzeja Wajdy na planie, jego skłonność do myślenia obrazem i improwizacji.

anegdoty i ciekawostki

Książka, obok systematycznej analizy filmu, zawiera sporo anegdot i ciekawostek. Czytelnik dowie się z niej między innymi, kto wcześniej myślał o adaptacji powieści Andrzejewskiego, kto był konkurentem Zbigniewa Cybulskiego do roli Maćka, jakie zakończenie filmu przewidywał scenariusz oraz które sceny napisał przypadek. Ci zaś, którzy interesują się warsztatem filmowym, dowiedzą się na przykład, jakie usterki popełnił reżyser w trakcie realizacji.

Biogram:

Krzysztof Kornacki ? urodzony w roku 1970 w Gdańsku, historyk kina polskiego, pracownik naukowy Uniwersytetu Gdańskiego.

Fragmenty recenzji:

Książka Krzysztofa Kornackiego właśnie o tym nam mówi. Kartka po kartce obserwujemy fascynujące materiały ? znane fotosy i afisze, ale i nigdy dotąd niepublikowane zdjęcia z planu filmowego oraz szkice reżysera, wycinki z prasy mówiące o tym filmie na gorąco i opinie samych twórców. Ciągi kadrów uzmysławiają nam, jak kunsztownie pod względem plastycznym skomponowane jest to dzieło. Książka Krzysztofa Kornackiego ukazuje także najważniejsze wątki Popiołu i diamentu oraz to, jak go rozumiemy po pięćdziesięciu latach od premiery. Jest więc ta książka swoistym albumem dla pasjonatów, ale i kompendium wiedzy dla tych, którzy nie znają jeszcze bogactwa tego filmu i chcieliby czegoś więcej się o nim dowiedzieć. /Mirosław Przylipiak/

Projektowana książka odsłoni jej archiwalne źródła i ukaże wszystkie stadia narodzin, realizacji i odbioru filmu z różnych stron ? literackiej i dramaturgicznej, produkcyjnej, warsztatowej, politycznej, krytycznofilmowej, wreszcie analityczno-interpretacyjnej. Kompleksowe podejście do filmu stwarza realną szansę na powstanie wzorcowej monografii, która z pewnością stanie się istotnym suplementem do historii kinematografii polskiej. /Tadeusz Szczepański/

Spis treści

Wstęp 5

Podziękowania 9

Część I

Opracowanie literackie i prace przygotowawcze 11

Popiół i diament Jerzego Andrzejewskiego 13

Powstaje scenariusz, czyli etap opracowania literackiego 19

Skierowanie filmu do produkcji. Okres prac przygotowawczych 41

Scenografia 62

Wybór aktorów 83

Część II

Z drabinki na ekran. Okres zdjęć i montażu 101

Okres zdjęciowy 103

Czołówka i napisy końcowe 110

Prolog. Scena zamachu 115

Prolog. Szczuka nad ciałami 138

Pasaż Drewnowskiego. Bankiet 152

Meldunek. Andrzej rozmawia z majorem Wagą 164

Sceny rozmów Maćka z Andrzejem 181

Maciek i Krystyna 198

Marek Szczuka i major Wrona (sceny w Urzędzie Bezpieczeństwa) 220

Szczuka. Hiszpańskie wspomnienia 225

Śmierć Szczuki 238

Finał: polonez i śmierć Maćka 244

Koncepcja zdjęć 266

Montaż obrazu i dźwięku 281

Podsumowanie zmian i ekranowej konkretyzacji 302

Część III

Wokół premiery 307

Władza i film. Droga na ekrany 309

Premiera 335

Krytyka o filmie 341

Władza i film. Festiwalowe embargo 375

Widzowie o filmie 392

Appendix

Fotosy i zdjęcia robocze z Popiołu i diamentu 423

Zamiast zakończenia 429

Bibliografia 431

Indeks osób 448

Fragment:

Koncepcja zdjęć

Przejrzałem uważnie blisko trzysta stron brulionów reżysera i tylko raz trafiłem na krótkie zdanie, które może być echem dyskusji nad plastyką obrazu filmowego Popiołu i diamentu jeszcze przed rozpoczęciem zdjęć. Zdanie to brzmi: ?Dekoracje wieloplanowe, czarno-białe, nic szarego?. Pozornie odnosi się ono do pracy scenografa Romana Manna, w rzeczywistości ? bardziej do Jerzego Wójcika, drugiej osoby odpowiedzialnej za wizualny efekt filmu. Jest to informacja lakoniczna, ale przecież niezwykle ważna z punktu widzenia identyfikacji obrazowego stylu Popiołu i diamentu. Wieloplanowa inscenizacja oraz kontrast walorów staną się najbardziej rozpoznawalnymi cechami wizualnego idiolektu tego filmu. Podstawowe założenia dotyczące pracy operatorskiej zaproponowane Wajdzie przez Wójcika zostały zaakceptowane; także Roman Mann wyszedł naprzeciw oczekiwaniom młodego (27 lat) operatora.

Ostateczny efekt ekranowy jest zawsze sumą operatorskich rozwiązań warsztatowych. Praca Jerzego Wójcika jest szczególnie wyrafinowanym połączeniem tak różnych elementów formalnych, jak format i kompozycja kadru, optyka (zastosowane obiektywy), rodzaj oświetlenia, punkty widzenia, ruchy kamery czy ruchy obiektów. Z tego spektrum operatorskich środków wyrazu Jerzy Wójcik (autor zdjęć) i Krzysztof Winiewicz (operator kamery) wykreowali dramat zapadający w pamięć widza, uderzający nieprzeciętną siłą wyrazu.

Kompozycja

Pierwszą, na gruncie polskim rewolucyjną decyzją był wybór formatu kadru, w jakim kręcono film ? ramy obrazu o proporcjach 1:1,85 (tak zwana kaszeta amerykańska,American wide screen; podstawa kadru nieco dłuższa od popularnego dziś rozmiaru 16:9). Nikt przed Wójcikiem w rodzimym kinie nie kręcił w tym formacie (rok wcześniej podczas realizacji Eroiki Wójcik wykorzystał, także jako pierwszy w Polsce, tak zwaną kaszetę europejską, czyli format 1:1,66). Przy okazji warto zauważyć, że przez wiele lat widzowie zmuszeni byli do oglądania go w standardowym formacie telewizyjnym 4:3. Efekt przykrawania formatu filmu do potrzeb telewizji był wiadomy: obcinanie boków kadru, a wraz z nimi wizualnej informacji, która powinna dotrzeć do widza. Wykorzystanie formatu wide screen poszerzyło przestrzeń inscenizacji w pierwszym planie, dodatkowo powiększoną przez użycie szerokokątnych obiektywów. Wójcik bowiem w większości scen kręconych we wnętrzach zdecydował się na wykorzystanie obiektywów o krótkiej ogniskowej (obiektywów szerokokątnych), głównie 18 i 24 mm, które ? jak wiadomo ? są w takich sytuacjach bardzo użyteczne. ?Fotografując obiektywem o krótszej ogniskowej ? pisał Marcin Koszałka ? uzyskuje się silne wrażenie przestrzenności i zmienia się wzajemny stosunek wielkości przedmiotów znajdujących się w różnej odległości od kamery filmowej. Następuje duże poszerzenie tła oraz przerysowanie przedmiotów leżących blisko?. To poszerzenie tła jako efekt użycia krótkoogniskowych obiektywów pozwoliło na stworzenie wieloplanowej inscenizacji w głąb kadru z zachowaniem odpowiedniej ostrości. Jak ważną cechą wizualnego stylu Popiołu i diamentu była inscenizacja w głąb kadru, niech zaświadczy załączony kadr z ujęcia rozpoczynającego wędrówkę Drewnowskiego (Kobieli) po hotelu. Zanim prezydencki sekretarz wejdzie w kadr z lewej strony, grupa żołnierzy zmierza po diagonalnej w jego prawą dolną stronę. W tle zaś stoi pod drzewem odpowiednio oświetlony mężczyzna. Jego jedyną funkcją jest pomoc w tworzeniu wrażenia przestrzenności kadru (w perspektywie zbieżnej).

W inscenizacjach w głąb Wójcik dbał o uwypuklanie punktu zbiegu. Raz jest to centralny punkt będący przedłużeniem osi optycznej obiektywu, innym razem wyobrażone linie prowadzą do punktu zbiegu po diagonalnej. Oczywiście, użycie obiektywu o krótkiej ogniskowej z zasady ułatwia ten zabieg, ale autor zdjęć zawsze podkreślał uzyskany dzięki niemu efekt jakimś wyrazistym obiektem ? przedmiotem, osobą, rozwiązaniem oświetleniowym. Dobrze ilustruje tę tendencję część z zaprezentowanych obok kadrów, choćby ów mężczyzna pod drzewem, Szczuka wkraczający do hotelowego hallu, drzwi do kostnicy (z figurą Chrystusa oraz krzyżem), postać przechodząca za drzwiami korytarza Staniewiczowej, oświetlone drzwi w ujęciu z Drewnowskim i koniem czy też raniony kulą Cybulski biegnący w stronę kamery.

Często używana niesymetryczna kompozycja kadru (którą można dostrzec na prezentowanych zdjęciach), zwykle z wyraźnym pierwszym planem i podkreślonym punktem zbiegu, jest ? jak pisał Czyżewski ? układem ?o dużej dynamice wewnętrznych napięć kierunkowych?, który potęguje wrażenie świata niestabilnego, zdeformowanego. Jak wspomniałem, aby podkreślić głębię ostrości, Wójcik konsekwentnie umieszczał w pierwszym planie wybrane obiekty (elementy scenografii bądź aktorów), które przesłaniając część kadru, dawały efekt wieloplanowości. ?Duże przedmioty na pierwszym planie umieszcza się po to ? pisał w swoim skrypcie uczelnianym ? by tło odsunęło się dalej, i stają się większe, gdy pierwszy plan i tło silnie różnią się jasnością?. Dlatego też różnice jasności w tych wieloplanowych ujęciach są mocno eksponowane ? często pierwszy plan oświetlony jest sylwetowo, jak w ujęciu, w którym Drewnowski lustruje salę bankietową.

Charakterystyczne dla krótkich obiektywów przerysowanie pierwszego planu akcentowało obecność rekwizytów, stąd też wielu krytyków zwróci na nie szczególną uwagę ? będą się one bowiem pchać na pierwszy plan. Widać to choćby na załączonych na następnej stronie kadrach: na jednym z nich nienaturalnie wielki ekspres do kawy dominuje nad postaciami w tle, na drugim kieliszki są tej samej wielkości co stojący w tle Andrzej.

Krzysztof Kornacki ?Popiół i diament? Andrzeja Wajdy

wydawnictwo słowo/obraz terytoria, Gdańsk 2011

ISBN 978-83-7453-858-9, EAN 9788374538589

Informacja: seria Terytoria kina, 452 strony, format 205×260 mm, oprawa twarda, ilustracje czarno-białe i kolorowe

Cena detaliczna: 75 zł



Pożar wybuchł w środę wieczorem w kamienicy przy al. Grunwaldzkiej 500. Prawdopodobnie było to podpalenie, nikomu nic się nie stało.

Grunwaldzka500_1

Pożar wybuchł po godzinie 20. Paliły się drzwi mieszkania znajdującego się na ostatnim piętrze budynku. Cała klatka schodowa była mocno zadymiona a strażacy aby szybciej ugasić ogień skorzystali z podnośnika.

Zdaniem mieszkańców kamienicy, było to celowe podpalenie. Drzwi paliły się od strony korytarza. W mieszkaniu znajdował się mężczyzna, który w czasie pożaru spał. Według sąsiadów zajmuje on nielegalnie od 10. lat to mieszkanie. W budynku tym znajduje się jeszcze jedno mieszkanie, które jako komunalny pustostan zostało zajęte przez nielegalnych lokatorów. Bardzo przeszkadza to pozostałym mieszkańcom kamienicy, którzy wykupili tam swoje lokale i utworzyli wspólnotę mieszkaniową.

Akcja gaśnicza zakończyła się po godzinie 21. Nadpalone drzwi zostały przez strażaków ponownie osadzone w futrynie.

Tomasz Strug

Grunwaldzka500_2

W dniu 3 grudnia w sali  sportowej  Gimnazjum nr 23 odbył się III Rodzinny Turniej Tenisa Stołowego, którego organizatorami byli UKS Oliwa, Klub Ad-Rem oraz Gimnazjum nr 23.

Turniej_tenisowy_XII20111Finaliści III Turnieju Tenisa Stołowego w Oliwie

Turniej przeprowadzono w kilku grupach wiekowych w których zwyciężyli:

KATEGORIA  SZKÓŁ GIMNAZJALNYCH

- grupa  dziewcząt ? I miejsce  zdobyła Dominika Słyszko przed Agnieszką Kopicką.

- grupa  chłopców ? I miejsce Marcin Borzyszkowski przed Pawłem Wołkowiczem, Kamilem Jamiołkowskim, Karolem Zarębskim i Jędrzejem Betłakowskim.

 

KATEGORIA OPEN - I miejsce zdobył Tadeusz Janicki przed Mariuszem Pawłowiczem, Ryszardem Riviera, Krzysztofem Paszko i Zygmuntem Rykałą.

 

W  ROZGRYWKACH DEBLOWYCH Zwyciężyły w klasyfikacji żeńskiej:

Ola Rygiel i Mariola Pesta przed deblem Słyszko ? Kopicka.

 

W KLASYFIKACJI  MĘSKIEJ  wygrała para: Ryszard Riviera i Mariusz Pawłowicz

przed deblami  Paszko ? Janicki, Wołkowicz ? Borzyszkowski, Ossowski ? Szpręgiel i Zarębski ? Jemiołkowski.

Wszyscy  startujacy  zawodnicy otrzymali drobne  upominki  oraz  słodycze. Zwycięzcy  otrzymali medale oraz nagrody ufundowane przez RSM ?Budowlani?, UM Gdańsk i Radę Osiedla Oliwa.

 

Ryszard Riviera

W związku z likwidacją Gimnazjum nr 23 w Gdańsku Oliwie, rodzice, nauczyciele i przyjaciele szkoły zawiązali Stowarzyszenie "Oliwskie Centrum Edukacji". Ma ono na celu powołanie do życia nowej placówki oświatowej w miejsce likwidowanej szkoły.

Gimnazjum23_wejscie

Stowarzyszenie organizuje spotkanie, na którym przedstawi swoją propozycję i omówi wszelkie możliwości realizacji wspomnianego przedsięwzięcia.

Spotkanie odbędzie się 13 grudnia 2011 o godz. 18 00 w budynku Gimnazjum nr 23, Gdańsk Oliwa, ul. Cystersów 13.

Załóżmy społeczne gimnazjum!

3 listopada 2011 powołano stowarzyszenie ?Oliwskie Centrum Edukacji? z siedzibą w Gimnazjum nr 23 na ul. Cystersów 13. Do Zarządu Stowarzyszenia weszły następujące osoby: Izabela Pobikrowska ? prezes Stowarzyszenia, Anna Jaworska, Krzysztof Paszko.

Celem powstałego stowarzyszenia jest utworzenie społecznego gimnazjum. Powołanie szkoły jest naszą odpowiedzią na przewidywaną likwidację ?białej szkoły?. Naszym priorytetem jest umożliwienie uczniom kontynuacji nauki w bezpiecznej, kameralnej atmosferze, w pobliżu miejsca zamieszkania.

Stowarzyszenie, powołane przez rodziców, nauczycieli i przyjaciół szkoły, prosi o kontakt wszystkie osoby zainteresowane udziałem w projekcie. Wszelkich informacji udzielamy telefonicznie (58 552 26 69) lub za pośrednictwem poczty elektronicznej pod następującym adresem: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

O postępie prac nad założeniem placówki będziemy informować na bieżąco.

Stowarzyszenie "Oliwskie Centrum Edukacji"

Ponad 300 niepublikowanych dotychczas zdjeć naszych okolic możemy podziwiać w nowym albumie wydanym przez Macieja Kosycarza. W weekend odbyła się promocja książki "Fot. Kosycarz. Niezwykle zwykle zdjęcia Oliwy, Przymorza i Żabianki".

 

Oficjalna premiera książki odbyła się 3 - ego grudnia w Centrum Handlowym ?Manhattan? we Wrzeszczu. Podobnie jak w poprzednich latach, tradycyjnie na premierę przybyli zaproszeni przez autora goście. Nie mogło wśród nich zabraknąć związanych z Oliwą Państwa Wałęsów czy Elżbiety Płażyńskiej.

To już 7. album z cyklu "Fot. Kosycarz. Niezwykle zwykle zdjęcia? w którym znajdują się fotografie wykonane przez Zbigniewa Kosycarza i jego syna Macieja.

fot.: Zbigniew Kosycarz / KFP

Dziewczyny szukają stonki na ziemniakach rosnących na polu w Gdańsku Oliwie.

Dlaczego Przymorze? Bo to kiedyś też była Oliwa ? odpowiada Maciej Kosycarz. Dopiero później Przymorze i Żabianka stały się nowymi dzielnicami. W albumie znajdują się również cenne zdjęcia z VII Dworu ? dawnego osiedla im. Janka Krasickiego. Jest słynny pomnik i wyciąg narciarski. Jest budowa Przymorza i Żabianki. W zimowy klimat wprowadza nas nierealny dziś kulig na ul. Spacerowej. Pamiętacie balony przed wejściem do Parku Oliwskiego? Wiejskie kobiety sprzedające jajka na rynku? To trzeba zobaczyć na własne oczy!

Przygotowanie albumu to za każdym razem żmudna ale i bardzo ciekawa praca, polegająca na rozpoznawaniu i opisywaniu kolejnych zdjęć. Jednak nie zawsze się to udaje. Pomocni tu mągą być czytelnicy staraoliwa.pl. Takie zdjęcia ze znakami zapytania znajdują się na stronie Kosycarz Foto Press.

Po autograf i dedykację od Macieja Kosycarza stało się w niemal godzinnej kolejce. Jednak była to godzina spędzona przez wszystkich na wertowaniu albumu. Premiera książki odbyła się we Wrzeszczu. Jest szansa, że kolejne spotkanie z autorem odbędzie się wkrótce w Oliwie o czym będziemy informować. 

Tomasz Strug

 

Spotkania autorskie z Maciejem Kosycarzem i promocja albumu ?Fot. Kosycarz. Niezwykłe Zwykłe Zdjęcia Oliwy, Przymorza i Żabianki?

1/
6 grudnia (wtorek) od godziny 16 do 18
księgarnia Domu Książki na ul. Opolskiej 3 na Przymorzu



2/

8 grudnia ( czwartek ) od godziny 15 do 17

Księgarnia Domu Książki, Gdańsk Wrzeszcz ul. Miszewskiego 16 (róg al. Grunwaldzkiej )


3/

9 grudnia ( piątek ) od godziny 16 do 17

Księgarnia MUZA w Galerii Handlowej Madison w Gdańsku na ul. Rajskiej.

 

4/

10grudnia ( sobota) od godziny 11 do 13.

Księgarnia AG, Gdańsk ? Zaspa, ul. Pilotów 3


5/

10 grudnia ( sobota ) od godziny 15 do 17.

EMIPK w Galerii Bałtyckiej w Gdańsku-Wrzeszczu.

 

6/

13 grudnia (wtorek) od g.16 do 17.

EMPIK na ul. Świętojańskiej 68 w Gdyni

 

7/

16 grudnia (piątek) od godziny15 do 17

EMPIK w City Forum, Gdańsk ul. Podwale Grodzkie.

 

8/

17 grudnia (sobota) od godziny15 do 17

EMPIK w Alfa Centrum Gdańsk-Przymorze.

 

9/

21 grudnia (środa) od  godziny 17 do 19

Galeria "Warzywniak" Oliwa ul. Rybińskiego 25

 

 


Dostawa oranżady lub piwa do sklepu lub baru przy przystanku autobusu linii 118 w pobliżu jednego z dworców PKP w Trojmiescie.

Prosimy o informacje jakie to miejsce.1966 z0000595 Fot. Zbigniew Kosycarz / KFP

Więcej zdjęć na Kosycarz Foto Press.

Andrzejki to pora szczególna. To co się wtedy wywróży, ma spore szanse sprawdzenia się. (Jak wykazały badania naukowe sprawdzalność wróżb andrzejkowych jest porównywalna ze sprawdzalnością wróżb noworocznych.) Dlatego właśnie ostatnie z cyklu spotkań sąsiedzkich w Domu Zarazy Stowarzyszenie Stara Oliwa zorganizowało na przełomie lat liturgicznych. Oczywiście poświęcono je zaglądaniu w przyszłość.

Dom_Zarazy_Podroz_w_przeszlosc_-_wystawa

Wróżby prowadziła Barbara Meyer, która tak się przejęła misją uświadamiania ludziom, co ich czeka, że zrezygnowała z konkurencyjnej czasowo imprezy, jaką miała we własnej bibliotece. Ogólnie było pozytywnie. Np. niżej podpisanemu wyszło, że grozi mu choroba psychiczna. To była pocieszająca wiadomość. Jasno bowiem wynika z niej, że wciąż jestem normalny (a ci, którzy mnie znają, wiedzą, że na pierwszy rzut oka można mieć wątpliwości).

Ale nie samą przyszłością człowiek żyje. Potrzebna mu jest też przeszłość i teraźniejszość. I to wszystko gościom Domu Zarazy zapewniono w najlepszym gatunku. Przeszłość ? dawne imprezy w Zarazie i wspaniały wygląd oliwskich ogrodów w lecie ? można było podziwiać utrwaloną na planszach rozstawionych w sali wystawowej, zaś teraźniejszość to ostatnie chwile przed adwentem ? idealny czas na zabawę. I bawiono się przy muzyce. A muzyka była dostosowana do każdych gustów. Dla młodych ciałem grał zespół ?The Moon?, dla młodych duchem ? Józef Masternak przygotował wiązankę melodii biesiadnych. Obie imprezy nie przeszkadzały sobie, a i granice wiekowe nie były ostre. I młode głosy śpiewały ?Sokoły?, i niegdysiejsza młodzież tańczyła taniec świętego Wita przy księżycowych brzmieniach.

Skoro obchodzono andrzejki, nie można było zapomnieć o Andrzejach. Od początku imprezy byl jeden ? Andrzej Stelmasiewicz, ktoremu zaśpiewano gromkie ?Sto lat?. Kolejni Andrzeje spóźniali się nieco (ale konieczność podjęcia gości w imieniny w pewnym stopniu ich usprawiedliwia). W miarę jak dochodzili ?Sto lat? się powtarzało. Gdyby to wszystko zsumować, to Andrzej Stelmasiewicz, który wysłuchał wszystkich powtórzeń, powinien dożyć co najmniej do pięćsetki... Czego zresztą wszyscy mu życzymy.

A wyjaśnienia tytułu nie będzie. Powinniście Państwo znać te słowa. A jak nie znacie, to poszukajcie, bo wstyd nie wiedzieć, kto tak usprawiedliwiał wróżby...

Michał Wodziński

(tekst ukaże się w najbliższym wydaniu ?Raportu Nadmorskiego?)

  1. Najnowsze
  2. Oceniane
  3. Komentarze

Newsletter

Kalendarium tekstów

« Październik 2020 »
Pn Wt Śr Czw Pt Sb Nie
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31