
|
Historia
Bruno Gröning - uzdrowiciel z Oliwy Urodził się w Oliwie. Wielu twierdzi, że dzięki niemu odzyskało zdrowie. Wielu sądzi, że mimo śmierci, wciąż działają jego uzdrowicielskie moce. Inni oskarżaja go o stworznie sekty. Bruno Gröning - uzdrowiciel z Oliwy.
Historia tej kontrowersyjnej postaci zaczyna się 31 maja 1906 roku w Oliwie. Wtedy to w domu przy ulicy Czyżewskiego 19 (Ludolfiner Weg) przychodzi na świat Bruno Groenkowski. Był on czwartym z siedmiorga dzieci małżeństwa Augusta i Margarethe. Była to głęboko wierząca, katolicka rodzina polsko - niemiecka. Matka była Niemką a zajmujący się murarstwem ojciec Polakiem. Samo
narodzenie owiane jest legendą i opowiada się o nim jak o cudownym
zdarzeniu: Niezwykłość tego dziecka rozpoczęła się już w samym momencie narodzin. Jego matka miała zawsze ciężkie porody, tymczasem Bruno przyszedł na świat szczególnie lekko. Krótko po porodzie matka udała się do lasu, by powiadomić o tym jego ojca, który tam przebywał.
Bruno
miał ciężkie dzieciństwo.
Jak pisał w swoich wspomnieniach o leśnych ucieczkach: Tu przeżywałem Boga w każdym krzaku, w każdym drzewie, w każdym zwierzęciu a nawet w kamieniach. Wszędzie mogłem stać godzinami – pojęcie czasu nie istniało – stać i zamyślać się i ciągle czułem się tak, jakby całe moje wewnętrzne życie sięgało w nieskończoność. Często był łapany przez ludzi w lesie i prowadzony do rodziców. Otrzymywał wtedy przeważnie porządne lanie i zamykano go za karę w pokoju domu przy Czyżewskiego.
Bruno Gröning pisze w swoim życiorysie: Już wtedy, kiedy byłem jeszcze dzieckiem, w mojej obecności ludzie chorzy byli uwalniani od dolegliwości, dzieci i dorośli, podnieceni w czasie kłótni, po kilku moich słowach stawali się całkowicie spokojni. Jako dziecko mogłem stwierdzić, że zwierzęta, które uchodziły za szczególnie płochliwe albo złe, wobec mnie zachowywały się łagodnie i potulnie. Z tego powodu moje stosunki z domem rodzinnym były szczególne i napięte. Wkrótce dążyłem do pełnej samodzielności, chcąc wyjść z sytuacji "bycia nie rozumianym" w rodzinie.
Po
zakończeniu nauki szkolnej trwającej tylko pięć lat Bruno zaczął uczyć
się
handlu, z czego rychło zrezygnował, aby podjąć naukę w zawodzie cieśli.
Zmianę
tę uzasadniał zdecydowanym życzeniem swojego ojca, który chciał by syn
zarabiał na
swoje utrzymanie rzemiosłem budowlanym. Jednak nauka u cieśli
również nie zakończył. Musiał z niej zrezygnować kwartał
przed
egzaminem końcowym, ponieważ zakład, w którym się uczył, zamknięto z
powodu
braku zleceń. W czasie swojego pobytu w Dillenburgu Gröning był postrzegany przez ludzi, którzy mieli z nim do czynienia, jako osoba obdarzona szczególną siłą uzdrawiającą. Miał uzdrowić kuzynkę swojej gospodyni. Początkowo jeszcze w wąskim, prywatnym gronie przybywali do Gröninga inwalidzi wojenni i chorzy w nadziei, że jego uzdrawiająca siła przyniesie im poprawę. 14 marca 1949 o przybycie do Herford poprosiła Gröninga rodzina Hülsmannów, która słyszała już o jego sławie jako uzdrowiciela. Bruno miał uzdrowić ich 8-letniego syna, Dietera Hülsmanna cierpiącego na zanik mięśni. Stan syna poprawił się po przybyciu Gröninga. Gazety donosiły o "cudownym doktorze" i w
brytyjskiej strefie okupacyjnej stał się on tematem dnia. Gdy przybyłem do Herford o godz. 10.30 rano, przed małym piętrowym domem na Placu Wilhelma zgromadziło się około tysiąc ludzi. Był to nieopisany obraz ludzkiego nieszczęścia. Niezliczeni sparaliżowani na wózkach inwalidzkich, na noszach dźwiganych przez swych krewnych. Niewidomi, głuchoniemi, matki ze sparaliżowanymi i upośledzonymi psychicznie dziećmi, stare babcie i młodzi mężczyźni tłoczyli się jęcząc. Prawie sto samochodów osobowych, ciężarowych i omnibusów parkowało na placu - i wszystkie przybyły z daleka.
'Czy wierzycie, że będziecie uzdrowieni?’ pytałem chorych. Kiwali potakująco głowami. ‘Powinien Pan tu przyjść wczoraj’, odpowiedział mi jeden z nich. ‘Pan Groening był w tym czasie w Viersen w Nadrenii, a tutaj na placu podniosło się pięciu sparaliżowanych ludzi i poszło normalnie do domu. Uzdrowienie na odległość - to miejsce ich uzdrowiło!’ Inni chorzy potwierdzili to. Tak zaczęła się najpierw ogólnoniemiecka a potem międzynardowa sława Gröninga. Spotykał się z pragnącymi uzdrowień ludźmi na wielkich spotkaniach. Na takie spotkania przyjeżdzało po kilkadziesiąt tysięcy ludzi jednorazowo. Na tych
zbiorowych spotkaniach Bruno Gröning miał zwyczaj w krótkich słowach
przemawiać do obecnych, wyjaśniając im swoją prostą wiarę w Boga i
wyraźnie wskazywał na swoją uzdrawiającą siłę, która nie pochodziła od
niego samego, lecz od Boga. Wkrótce władze a przede wszystkim resort zdrowia zajął się sprawą uzdrowień. Utworzono komisję badawczą i Gröning otrzymał zakaz uzdrawiania. Bruno Gröning udał się w sierpniu 1949 r. na południe Niemiec. Chciał uciec od wrzawy wokół swojej osoby i wycofał się na prywatną posiadłość pod Rosenheim w pobliżu Monachium. Początkowo udało się utrzymać jego pobyt w tajemnicy. Jednak po pierwszych informacjach w gazetach o jego przybyciu do Bawarii, rozpoczął się prawdziwy masowy szturm. Codziennie do Traberhof napływało do 30 000 ludzi. Prasa, radio i magazyn tygodniowy przedstawiały obszerne doniesienia. Nakręcono nawet film kinowy pod tytułem "Groening", który dokumentował zdarzenia z nim związane.
Bawarskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych poinformowało wówczas, że wstępne badanie działalności uzdrowicielskiej Bruno Gröninga wykazało, iż można ją uważać za działalność opierającą się na miłości, i w takich ramach nie wymaga ona pozwolenia na jej wykonywanie zgodnie z ustawą o nie będących lekarzami naturoterapeutach zajmujących się uzdrawianiem metodami niekonwencjonalnymi. Wkrótce dla ludzi, którzy nie mogli przybyć na jego spotkania, Bruno Gröning zaczął „zamawiać" przedmioty. Założeniem było, że uzdrawiająca siła Brunona miałaby przechodzić na przedmioty i tym samym można by ją dostarczyć osobom, które pozostały w domu. Na początku były to przedmioty przyniesione przez odwiedzających, które Bruno „zamawiał", później sam robił słynne kulki ze staniolu. Według własnych słów Gröninga znanych z policyjnego przesłuchania kulki te składały się z folii staniolowej z opakowań po jego papierosach, która była wypełniona nośnikiem siły. Jako ów nośnik służyły Brunonowi produkty własnego ciała: ścięte włosy, skrawki paznokci rąk i nóg oraz - rzekomo najskuteczniejsza - jego nasienie. Wobec naporu mas i szczególnej praktyce kulek nie
powinno Gröninga dziwić, że już wkrótce głośna stała się krytyka jego
działań. Dla części prasy niemieckiej Gröning był szarlatanem, przy
czym nie można mu było jednak przypisywać chęci wzbogacenia się. Gröning
stale odmawiał brania pieniędzy za swoją działalność. W 1953 r. Bruno
założył Związek Gröninga, który organizował mu prelekcje w różnych
miastach i który prowadził do powstania pierwszych „wspólnot" osób
uzdrowionych i szukających uzdrowienia w rozumieniu dzisiejszych
wspólnot Koła Przyjaciół Bruno Gröninga.
W listopadzie 1958 Gröning pojechał do Paryża, aby poddać się badaniom u specjalisty onkologa. Badanie wykazało, że cierpiał na raka żołądka w zaawansowanym stadium. 8 grudnia operowano go w Paryżu, jednakże o usunięciu guza nie można było myśleć z powodu jego wielkości. 22 stycznia konieczna była druga operacja, tym razem jelita grubego. Gröning umarł 26 stycznia 1959 i został pochowany w Dillenburgu. Grób Brunona jest od tamtej pory celem pielgrzymek jego zwolenników. Podobnie jak miejsce narodzin. W swoim Związku Wspierania Duchowych i Naturalnych Zasad Życia w Niemczech Gröning pozostawił organizację, do której początkowo należały wszystkie Koła Przyjaciół. W 1979 doszło jednak do rozłamu: Koło Przyjaciół Bruno Gröninga pod kierownictwem Grete Häusler oddzieliło się od Związku i przejęło archiwum Bruno Gröninga. Grete Häusler, austriacka nauczycielka urodzona w 1922 r., została uzdrowiona przez Gröninga w roku 1950; organizowała później grupy w Austrii. Dziś jest szefową Koła Przyjaciół. W roku 1981 od pierwotnego Związku oddzieliło się Stowarzyszenie Wspierania Zdrowia Duchowego. Do dziś istnieją trzy organizacje zajmujące się spuścizną po Gröningu, które konkurują ze sobą. Opracowanie: Tomasz Strug Wykorzystano materiały: Koła Przyjaciół Bruno Gröninga |
||||||||||||||||||||||
![]() |