Wydrukuj tę stronę

Złodziej nie chciał wyjść z okradanego mieszkania

Lut 07, 2018

Dzięki czujności sąsiadów, do aresztu trafił 40-letni złodziej recydywista, który włamał się do jednego z mieszkań przy ul. Słupskiej. Mężczyzna nie chciał dobrowolnie opuścić okradanego mieszkania.

- Kilka dni temu około godziny 20.30. dyżurny z komisariatu na Przymorzu został zaalarmowany przez mieszkańca ulicy Słupskiej, że z mieszkania sąsiada, który wyjechał, dochodzą niepokojące odgłosy – informuje asp. Karina Kamińska z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku. - Zgłaszający podejrzewał, że w mieszkaniu może być złodziej.

Na miejscu policjanci zauważyli, że w jednym z mieszkań wyważone są drzwi balkonowe. Wsparcia interweniującym policjantom przy zabezpieczeniu ewentualnych dróg ucieczki sprawców udzielili dzielnicowi. Na miejsce wezwano również Straż Pożarną, aby umożliwić policjantom wejście przez otwarty balkon. Włamywacz zorientował się, że ma odcięte wszystkie drogi ucieczki i odmówił dobrowolnego wyjścia z mieszkania.

W trakcie akcji policji na miejsce przyjechał właściciel mieszkania, który przekazał policjantom klucze do domu. Po otwarciu drzwi policjanci obezwładnili i zatrzymali włamywacza, który usiłował ukraść m.in. biżuterię, telewizor, zegarki oraz pieniądze. Pokrzywdzony oszacował przedmioty na blisko 7 tysięcy złotych.

40-letni włamywacz z Gdańska trafił do aresztu, w którym zgodnie z decyzją sądu spędzi najbliższe trzy miesiące. Za kradzież z włamaniem mężczyźnie może grozić do 15 lat pozbawienia wolności, ponieważ przestępstwa dopuścił się w warunkach recydywy.

- Ta sytuacja jest przykładem na to, że sąsiedzka czujność i troska może zapobiec przestępstwu – mówi asp. Karina Kamińska. - Zachowajmy czujność i reagujmy na niecodzienne odgłosy dobiegające zza ściany. Każda niepokojąca sytuacja może być zweryfikowana przez policyjny patrol. Wystarczy niekiedy jeden sygnał do dyżurnego, aby uchronić sąsiada przed włamaniem.

Pr/kmp

Ostatnio zmieniany środa, 07 luty 2018 07:32