
|
Aktualności
oliwskie
Wiesz o czymś co wydarzyło się w Oliwie?
Chcesz żeby wszyscy się o tym dowiedzieli?
Napisz o tym! staraoliwa@gmail.com
31 X 2009
Bruno Gröning po raz pierwszy w
Domu Zarazy
Bruno Gröning (1906–1959) mówił, że jego misja polega na zbliżeniu ludzi do Boga.
Twierdził, że posiada zdolność przyjmowania energii z kosmosu. Tę właśnie moc
przekazywał ludziom oraz zwierzętom i roślinom. Warunkiem zgłębienia nauki Gröninga jest zrozumienie, na czym
polegało jego zadanie. Obecny na projekcji filmu Dwudziestolatek wypowiedział
się na ten temat w następujący sposób: – Gröning powtarzał, że dawcą mocy jest Bóg.
Nie można pozwolić, aby postać Gröninga przesłoniła jego własną misję. Gröning nie uważał się za mistyka czy
cudotwórcę, nikomu nie obiecywał też uwolnienia od cierpień. Wypędzenie choroby
nie było możliwe, jeśli człowiek zamykał się na „uzdrawiającą energię”. Gröning
nie przeprowadzał badań i nie stawiał diagnoz, dlatego też nie chciał, by
nazywano go lekarzem. Niósł nadzieję osobom, którym nie mogła pomóc medycyna,
lecz nie zachęcał do odrzucania konwencjonalnych metod leczenia. Mimo to miał
wielu wrogów wśród lekarzy. Obecnie nastawienie środowiska lekarskiego wobec Gröninga
i jego zwolenników jest znacznie bardziej przychylne. Sam uzdrowiciel kładł
nacisk na to, aby jego działalność została dokładnie udokumentowana. Gröning był pionierem uzdrawiania na drodze
duchowej. Przynosząc ukojenie ciału, przekazywana przez niego moc pomagała również
w pokonywaniu życiowych problemów. – Dzięki Gröningowi ludzie, którzy byli
zagubieni, czują się dobrze – powiedziała obecna na spotkaniu pani Danuta
Sandomirska,. kierownik Koła Przyjaciół Bruno Gröninga nr 1 w Gdańsku. To Koło
działa na kilku kontynentach, a jego zadaniem jest szerzenie nauki „cudownego
uzdrowiciela”. Pani
Agnieszka Rywalska – jedna z organizatorek spotkania – opowiada: – Z Kołem Przyjaciół Bruno Gröninga jestem związana od kwietnia 2009 roku. Od tego czasu wiele się w moim życiu zmieniło. Nauczyłam się, co robić, aby się nie martwić. Poznałam ludzi, którzy mają w życiu cel. Jakie wrażenie wywarł natomiast na zgromadzonych
sam film? Dwudziestolatek wypowiada się na ten temat w następujący sposób: – Film bardzo dobrze ujmuje sytuację Gröninga.
Zawiera mnóstwo faktów i argumentów, mówi o wielu dokumentach. Moim zdaniem za
dużo było w nim jednak relacji o uzdrowieniach. Nie został stworzony z myślą o
młodej widowni. Jedenastoletnia Małgosia – córka pani
Agnieszki Rywalskiej – uważa natomiast film za bardzo pouczający. Małgosia i
jej dwunastoletnia kuzynka Ewelina Piotrowska pomagały przy organizowaniu
spotkania. – Same się zgłosiłyśmy. Posprzątałyśmy przed
projekcją filmu, ustawiłyśmy krzesła i przeniosłyśmy stół. Praca była męcząca,
trochę ścierpły nam nogi – opowiadały dziewczynki. Dużym zainteresowaniem gości cieszył się działający
w przerwach pomiędzy kolejnymi częściami filmu bufet, zachęcający bardzo
niskimi cenami i przyjazną atmosferą. Dzięki współpracy Domu Zarazy i Koła Przyjaciół Bruno Gröninga projekcje filmu o „cudownym uzdrowicielu” odbywać się będę w Oliwie cyklicznie. Gorąco zapraszamy na kolejne spotkanie, które będzie miało miejsce 15 listopada. Zachęcamy również do odwiedzenia strony www.bruno-groening.org/polska. Ola DominikPorozmawiaj o tym na oliwskim forum Bruno Gröning - uzdrowiciel z Oliwy Poprzednie aktualności |
||||||||||||||||||||||
![]() |
© villaoliva 2009 |