
|
Aktualności
oliwskie
Wiesz o czymś co wydarzyło się w Oliwie?
Chcesz żeby wszyscy się o tym dowiedzieli?
Napisz o tym! staraoliwa@gmail.com
5 X 2009 Przełamali się z BałtykiemNastroje po meczu we
Władysławowie były minorowe. Po zgrupowaniu w Luzinie miało przyjść przełamanie.
Na efekty trzeba było jednak poczekać do następnego meczu. Trener Jacek Zygało
nadal miał spory ból głowy. Kolejny raz do spotkania przystępował z „gołą
jedenastką”. Na ławce rezerwowych był tylko Kuba Zawadzki.
Jednak biało-czarni zagrali
bardzo dobre spotkanie. Do gry powrócił nowy kapitan zespołu Kamil Bartoszewicz
i obudził zespół. W obronie zagrał jak profesor. Właściwie cała formacja
obronna była pewnym punktem drużyny. Patryk Narloch na boku obrony był znacznie
efektywniejszy niż na jej środku. Dobrze zagrał też Patryk Jakowski, który
wyłączył z gry bramkostrzelnego napastnika gości – Pawła Witta. Zawodnik Bałtyku
to etatowy reprezentant kadry wojewódzkiej. Jednak reprezentantowi nie przystoi
zachowanie, którego dopuścił się podczas meczu w Oliwie. Już w 20 min. powinien
opuścić boisko za kopnięcie przeciwnika bez piłki. Zachował się jak boiskowy
chuligan. Niestety sędzia zawodów nie wyłapał tego przewinienia na Mateuszu
Wonsie. Trener Zygało zmuszony był przemeblować delikatnie skład. Od pierwszej
minuty zagrał Kamil Toporski i również spisał się wyśmienicie. Pierwszego gola
strzelił Damian Kugiel z rzutu karnego. Wcześniej zawodnik gości ewidentnie
zagrał ręka w swoim polu karnym. Do przerwy oliwianie kontrolowali przebieg
spotkania i mogli jeszcze zdobyć kolejne bramki. Po przerwie biało-czarni
nadal dyktowali warunki na boisku. W świetnej formie jest Karol Grosz. Ten
filigranowy napastnik był nie do upilnowania przez obrońców Bałtyku. Urządzał
sobie rajdy, które przyniosły efekt w 60 min. spotkania. Pięknym podaniem
obsłużył go Toporski, a Grosz ze stoickim spokojem minął bramkarza gości i
zdobył drugiego gola. Pięć minut później Damian Belecki potężnym uderzeniem zza
pola karnego umieścił po raz trzeci piłkę w siatce biało-niebieskich. W
ostatnich dziesięciu minutach Bałtyk przeważał. Dało o sobie znać zmęczenie i
brak ławki rezerwowej u gospodarzy. Dwa razy oliwian od utraty bramki uratowała
poprzeczka. Jednak wynik spotkania nie uległ już zmianie i tak KS Olivia po
bardzo słabym okresie gry w końcu się podniosła z kolan. Przełamanie nastąpiło z
dość solidnym zespołem, który aspiruje do gry w grupie mistrzowskiej. Wszystkim
oliwianom grającym w tym meczu należą się słowa uznania i miejmy nadzieję, że od
tego momentu nastąpi marsz w górę tabeli. Biało-czarni nie mogą już sobie
pozwolić na kolejne straty punktów, bo awans do pierwszej piątki pozostanie
tylko niespełnionym marzeniem. Olivia – Bałtyk Gdynia 3:0
(1:0) Bramki: Kugiel, Grosz, Belecki. Olivian Poprzednie aktualności |
||||||||||||||||||||||
![]() |
© villaoliva 2009 |